Świat e-commerce przyspiesza z każdą kolejną konferencją Google i nie inaczej było podczas tegorocznej edycji Google Marketing Live. Całym światem digital marketingu wstrząsnęła wiadomość o uruchomieniu nowej generacji Google Merchant Center Next. Jeśli jeszcze nie jesteś tym przejęty, Drogi Marketerze, to po lekturze tego artykułu z pewnością będziesz. Ale nie zrozum mnie źle, to także wspaniała szansa na dostosowanie swoich umiejętności wobec potrzeb rynkowych, jak najprędzej. A najlepiej od samego początku istnienia nowej generacji narzędzia w naszym kraju.
Aktualizacja: 08.02.2024
Google Merchant Center Next
Nowa generacja platformy produktowej została wypuszczona w styczniu 2023 roku. Zauważył to przypadkowy marketer, który usiłował zalogować się do swojego konta GMC. Google po cichu testował nowy produkt na produkcji. Biedni specjaliści musieli męczyć się z chorobami wieku dziecięcego, brakiem wsparcia i zerową dokumentacją tego produktu. No cóż, taki urok tego zawodu i monopolu Google. W chwili aktualizowania tego artykułu, nowa wersja Merchant Center już jest z nami i to przyznaję, całkiem w niezłej formie.


Co wyróżnia nową generację Merchanta?
Google Merchant Center Next – to następca obecnego Google Merchant Center, który umożliwia sprzedawcom promocję produktów w wynikach wyszukiwania Google i reklamach Google Ads. Dotychczas wymagał on przygotowania pliku produktowego, przesłania go do systemu i tworzenia reklam w Google Ads.
Głównym wyróżnikiem nowej wersji Merchanta jest wsparcie działania za pomocą AI – a co za tym idzie takie czary jak:
- automatyczna poprawa jakości zdjęcia produktowego
- wykrywanie nowych produktów na stronie i ich automatyczne dodawanie do feedu
- wykrywanie i wstrzymywanie produktów których nie ma na stanie
- szczegółowe statystyki względem rynku, skuteczności całej branży
- analiza skuteczności płatnych i bezpłatnych produktów
Google Merchant Center Next to nowa platforma z rozbudowanymi funkcjami. Oferuje lepszą segmentację grup produktów, dokładniejsze dane oraz narzędzia do optymalizacji reklam.
Nowa wersja platformy do zarządzania produktami już jest dostępna w Polsce, a kolejni użytkownicy otrzymują do nich dostęp. Miałam przyjemność przeklikać się przez cały nowy interfejs i jestem pod szczerym wrażeniem bo to zapewne jedno z pierwszych produktów Google, które od razu przypadło mi do gustu.
Na plus nowego narzędzia zdecydowanie odświeżony interfejs, dużo użytecznych statystyk względem konkurencji, automatyczne przetwarzanie feedu i wskazywanie produktów, które mogły się pojawić na stronie, a nie ma ich w Merchant Center. Pod względem skuteczności, zakładam że największą zmianą okaże się automatyczna poprawa jakości zdjęcia produktowego, co dla większości klientów jest największym utrapieniem, bo często nie ma do tego głowy, aby reagować na bieżąco.

Produkty napędzane AI
Cała strategia nie jest szczególnie szokująca, biorąc pod uwagę że Google implementuje rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję jak szalony. Nie zabrakło także dodatkowych akcentów w kampaniach w sieci wyszukiwania, które doczekały się w USA i UK nowego algorytmu Gemini do generowania reklam czy automatycznego pobierania zasobów do Perfomance Max. W przypadku reklam graficznych display, od dawna funkcjonowały takie rozwiązania jak Ads Creative Studio, ktore w większości bazowały na zasobach dostępnych na landing page i generowały całkiem niezłe grafiki z niemal niczego.
Osobiście ogromnie ekscytuję się tą zmianą i z wielką przyjemnością będę skrupulatnie dokumentować rozwój noweg generacji Google Merchant Center Next.
Poniżej skrót wszystkich najważniejszych ogłoszeń na Google Marketing Live 2023 (wśród nich Merchant Centre Next):
Nowy wygląd i jeszcze większy monopol
Jak podaje Search Engine Journal, Google Merchant Centre ma pojawić się globalnie już w 2024 roku. Co to oznacza dla użytkowników systemów reklamowych? Jeśli system będzie działał bezpośrednio w połączeniu z platformą sprzedażową, wewnętrzne działy marketingu poradzą sobie z samodzielną obsługą całego konta. Pozostaje pytanie o rolę specjalisty performance marketingu, natomiast jestem spokojna o ten zawód. Samo stworzenie feedu, jeszcze nie sprawi że marketing „będzie się robił”. Będzie coraz większe zapotrzebowanie na ekspertów, którzy wesprą konfigurację, analizę i raportowanie z tych systemów. Zmieni się tylko nasza rola, ale wątpię że klienci całkowicie zrezygnują ze swoich obowiązków, aby zglębiać tajniki konfiguracji nowego narzędzia. Prawda?